Wednesday, 15 August 2012

Czekam... / Waiting...

Witajcie.

Kto mnie śledzi na Facebooku, wie, że nadal czekam na moje świecidełka. Wrócą w następny czwartek, więc jeszcze tydzień... Ale czego bardziej nie mogę się doczekać, to tego, że nie mam narzędzi. A bez nich nic nowego nie może powstać.
Także zbieram notatki z pomysłami, zapisuję kalendarz inspiracjami, koraliki leżą w szafce i czekają. Ślicznie się błyszczą, jak z niecierpliwością ją otwieram i je przeglądam.


Hello.

Who's following me on Facebook knows that I'm still waiting for my jewells. They'll be back some time next week, I hope... But there is something I'm strongley looking forward to see again - my tools! I can't work without them!
So I can't do anything else but plan, sketch, make notes, collect inspirational pictures... 

There is a bunch of new beads waiting in the drawer for me... they're so pretty and shiny...



Takie cuda czekają na swoją kolej... :)

Waiting...
Nic to, czekam dalej... szkoda, że i Wy musicie czekać, bo zamówienia nie mogą być nadal wysyłane. Przepraszam za jakiekolwiek trudności.

Może w tym czekaniu powstanie coś tylko przy użyciu wyobraźni i dłoni własnych? ;)

Pozdrawiam, sroki!


I can't do anything about my tools being far away... but it's a shame that you have to be affected, too, as I cannot post any jewellery to you.

Well, perhaps I'll try and use my hands only to create something? Any ideas?

Speak soon, magpies!


Weronika

Thursday, 9 August 2012

Coś czerwonego... czyli kolejny prezent

Witajcie.

Tak się złożyło, że dziś znów projekt szczególny. Tym razem zamówienie specjalne od mamuśki, która potrzebuje na sobotę czerwonych dodatków do jej beżowej sukienki.
Zazwyczaj nie nosi ona bransoletek, dlatego zdecydowałam się zrobić coś ciekawszego (moim zdaniem) i połączyłam koraliki z łańcuszkiem.

Linka, łańcuszek, zapinki, szpilki, bigle oraz kryształki - to zabieramy się do pracy. 


Nie wiem, czy dobrze widać, ale zapięcie bransoletki jest tuż przy połączeniu łańcuszka  z linką.

A do tego proste kolczyki z kryształków.


Co myślicie? Może zrobię coś podobnego do sklepiku?

Pozdrawiam Was moje sroki!

Weronika

Sunday, 5 August 2012

Masywny naszyjnik z drewna

Witajcie! Dziś pochwalę się, co zrobiłam w tą upalną niedzielę.

O tym naszyjniku myślałam już od dawna. Wiele miesięcy temu wpadł mi w ręce sznur korali. Wielkie drewniane korale w kolorze soczystej czerwieni oraz duże ciemno-brązowe dyski, niczym czekoladki. Postanowiłam, że zrobię z nich coś dla mojej siostry, bo ona lubi dużą biżuterię.
Tak oto dziś powstał ten komplet. Krótki masywny naszyjnik oraz proste kolczyki.

Wyglądają trochę jak Minstrels... :)


Mam nadzieję, że spodoba się właścicielce.


Zostało mi jeszcze tych korali, więc może wykorzystam je przy następnej okazji i zrobię coś dla Sroki.

Tymczasem pozdrawiam w to leniwe niedzielne popołudnie.

Do następnego razu, sroki.
Weronika