Friday, 16 May 2014

ECOBOX - like a child in a sweetshop!

Witajcie, kochane sroki!

Czy mnie jeszcze pamiętacie?
Dużo czasu minęło, wód upłynęło...

Dziecię rośnie w siłę a ja podczas przerwy biżuteryjnej postanowiłam zabawić się w pudełeczka.
Ale nie byle jakie!

A to było tak...
Patrycja z blogu Kosmetyka Smykusmyka zorganizowała fantastyczną akcję EcoBox. Skrzyknęła chętne blogerki (choć blogowanie chyba nie było wymogiem) i dała nam budżet 50-60 zł, aby sporządzić pudełko pełne ekologicznych kosmetyków. Przyznam, że ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale strasznie się podjarałam, że mogę wziąć udział. Dodatkowym wymogiem był fakt, że do pudła trzeba było dorzucić coś zrobionego własnymi rękami (niekoniecznie kosmetyk). Chyba to zaważyło o mojej chęci na wzięcie udziału, bo ja rękami potrafię zrobić to i owo (mam na myśli biżuterię!)

Zgłosiłam się więc i Pati wylosowała mi "drugą połówkę". Tu nastąpiły lekkie komplikacje, bo pod koniec akcji przyszła do mnie wiadomość, że moja połówka odpadła i muszę przygotować pudło dla.... Pati!! Olaboga, ale się nagłowiłam, bo część rzeczy już miałam dla poprzedniczki, ale nijak mi nie pasowały do mojej wybranki. Szybkie decyzje, biegiem do zielarskich sklepów a potem na pocztę i mój EcoBox poszedł!
Ufff!! Ale mam nadzieję, że się jakoś wykaraskałam, Pati...?

Do mnie EcoBox przyszedł dość prędko. Szczerze, to nie myślałam, jak dawałam autograf listonoszowi, że to to, bo czekałam na przesyłki z internetowych sklepów. Ale się zdziwiłam!

Iiiihaa! :)

Dary, dary losu.. znaczy od Arsenic. ;)

Przez kolejną godzinę macałam, wąchałam, głaskałam (dobrze, że Dziecię smacznie spało, bo nikt by mi nie przeszkodził). Poleciałam nawet do łazienki zmyć makijaż, żeby wypróbować pierwszej rzeczy.

Mogę się nazwać szczęściarą, że zostałam wylosowana przez Olę (Arsenic)! Ci, którzy ją znają, wiedzą, że dziewczyna o naturalnej pielęgnacji (i nie tylko) wie prawie wszystko - sama kręci, miesza i testuje. A ci, którzy jej nie znają a są zainteresowani tematyką praktycznej kosmetologii i biochemii a do tego blogi czytają a nie tylko paczą (!), to zapraszam z całego serca. Kiedy planuję zakup jakiegoś mazidła, zaglądam na jej obszerną bazę INCI.
Także radości mej ogarnąć nie mogłam, kiedy otworzyłam pudełko, a tam ukazał mi się EcoBox pełen dobroci od Arsenic.

A znalazłam w nim:

- Żel borowinowy z Sulphur Busko-Zdrój (tego samego dnia, tuż przed odebraniem EcoBoxa, byłam w osiedlowej aptece, żeby zapytać, czy mogłabym sobie zamówić - o ironio!) - pisała o nim rozlegle sama Arsenic (link).



- Łagodzący krem pod oczy Sylveco - perła Made in Poland

Zbawienie dla oczu mych!


- Olejki Khadi: z różowym lotosem (obłędny zapach) oraz centella


Celullicie, a kysz!


- Tonik z glukonolaktonem - własnoręcznie zrobiony przez Arsenic.


Hehehe! Mocarny jest, o tak!


- próbki kremów z Sylveco (nagietkowy oraz rokitnikowy) oraz Gold Water Blue!



- przepyszna herbata o smaku grejpfruta (nie ma zdjęcia, wyżłopałam napój od razu!)

Wszystkie kosmetyki są dla mnie nowością, dlatego nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ich używać. Ale postanowiłam, że będę dawkować, żeby nie ogłupieć, ale również,aby zauważyć jak zareaguje moja skóra na każde mazidło.

Na pierwszy ogień poszedł tonik z glukonolaktonem i teraz już/dopiero po ponad tygodniowym używaniu stwierdzam, że lubię, oj, lubię! Na noc smaruję lico, szyję i dekolt, bo lekko jest kleisty i za dnia zrezygnowałam. Olu kochana, fantastyczny tonik. Dziękuję! :)
Drugim produktem, którego testowania nie mogłam się doczekać, był krem pod oczy Sylveco. Cudowny nawilżacz. Tak jak pisała mi Ola, nałożony wieczorem, po długim dniu bieganiny, fenomenalnie koi. Rano wstaję niczym Śpiąca Królewna - zero śladu, że Dziecię ząbkuje! ;)

Niedługo rozpocznę kolejne testy i smarowanie! :)

A całą akcję EcoBox polecam wszem i wobec i już nie mogę doczekać się kolejnej edycji! :D


Pozdrawiam i ściskam mocno!

Weronika

P.S. Już niedługo jakiś biżuteryjny post - jak bum-cyk-cyk!

PP.S. Kocur oczywiście też niuchał...


3 comments:

  1. Fantastyczna paka! :)
    Moja równie wspaniała :) Maseczkę nałożyłam od razu po wyjęciu z boxa :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. :D
      Cieszę się, że moja dla Ciebie się spodobała. :)))
      Tyle radości z tych paczek!

      Delete
  2. ZAPRASZAM DO MNIE NA ROZDANIE

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Choć spamerzy nie są mile widziani.

Thank you for your comment! :)
Spammers are not welcome, though, sorry!